2016/04/25

JAK ŻYĆ SPOKOJNIE W ZWIĄZKU

Slow life w związku. Work - life balance. Jak żyć spokojnie w związku.



WORK - LIFE BALANCE |
I SLOW LIFE W ZWIĄZKU |

Znacie parę, która się nie sprzecza? Ja kiedyś znałam. Już nie są parą. Jak dla mnie to z tymi sprzeczkami jest trochę tak, jak z kotami - albo je lubisz, albo kota nie tykasz - jesteś w jednej lub drugiej grupie. Ja należę do tych drugich. Ale nie o tym dziś. Dziś dzień bez lukru. Bez słodzenia życiowego (no może troszkę cukru pudru będzie, ale nie za dużo!). Dziś napiszę Wam kilka słów o tym jak nauczyć się żyć spokojnie w związku.

SLOW LIFE I WORK - LIFE BALANCE

 

Całe to zamieszanie ze slow life nie wzięło się w moim życiu z przypadku. Moje życie to sinusoida emocjonalna: śmieję się często, ale i wyję przy każdej możliwej okazji (podczas filmu, ze złości, z radości, z bezradności, ot tak mam). Podpowiadano mi, że taki już mam charakter, polecano książki dotyczące panowania nad emocjami, radzenia sobie ze stresem itp., ale ja nie czułam tego. Nie przemawiały do mnie zadania z książek motywacyjnych, no nie czułam tego kompletnie. Podświadomie wiedziałam też, że nie do końca mi o to chodzi. Nie planowałam zmieniać siebie, udawać spokoju, ale chciałam poczuć wewnętrzny spokój. I natrafiłam kiedyś na kilka zdjęć, kilka tekstów i parę mądrych rad. Poczytałam, zrozumiałam i wiedziałam co robić. W naszym życiu zwyczajnie brakowało równowagi pomiędzy pracą a odpoczynkiem. I właśnie ten jeden brak generował wszystkie te stany, kłopoty z czasem i trochę życie "od do".

Widząc to wszystko (ten brak czasu na odpoczynek i sport, planowanie każdej aktywności, aby móc nadgonić wszystko inne) poczułam, że ta droga doprowadzi D. (przede wszystkim jego) do kłopotów ze zdrowiem w pierwszej kolejności. A to było dla mnie nie do przyjęcia. Zwyczajnie się na to wewnętrznie nie zgodziłam. I moim sposobem "tu i teraz" zaczęłam wprowadzać rządy slow life w związku oraz work - life balance.

Kłopoty zaczęły pojawiać się już na samym początku:) Temperament mam włoski. Myślę baaardzo szybko i szybko analizuję, a jeszcze szybciej mówię. I milion razy szybciej chcę działać. Tu i teraz. A mój D. to moje przeciwieństwo: spokój, rozmyślanie, analiza od A do Z, wybór najlepszej opcji, wyczekiwanie na najlepszy moment (i dziękuję mu do dziś za to w kilku sprawach). Więc się uzupełniamy - ja aranżuję działanie i zmiany, on je bombarduje swoim zdroworozsądkowym podejściem;) Jak zatem sprostać warunkom idei slow life w związku, gdy wszystko zależy od... wszystkiego?! Jak nauczyć się żyć spokojnie w związku?

Rada jest jedna: zachowanie balansu w życiu pomiędzy pracą a wypoczynkiem. I tak staramy się nauczyć działać. Uwierzcie mi - bardzo trudno jest zwolnić... Spowolnić myślenie, działanie, chęć "tu i teraz". D. jest jeszcze trudniej przestawić się na odpoczynek. I na tym właśnie zaczynamy skupiać nasze działania. Aby wyznaczać sobie czas dla siebie, pilnować go i cieszyć z każdej chwili spędzonej razem, z  przyjaciółmi, rodziną. A jak to osiągamy? O tym postaram się napisać w kolejnym poście z tego cyklu.

Życzę i Wam sukcesów w dążeniu do złapania równowagi. Mamy zbyt wiele w życiu do stracenia, aby się nim nie interesować. 

A tak na marginesie to chcielibyście poczytać o naszych zmaganiach z wprowadzaniem work - life balance i slow life w związku? Może macie już jakieś swoje sprawdzone sposoby na znalezienie balansu pomiędzy pracą a życiem prywatnym? Dajcie znać koniecznie!

Z pozdrowieniami, 

Jo.


Slow life w związku. Work - life balance. Jak żyć spokojnie w związku.





1 komentarz:

  1. Asiu wszysków co napisałaś tutaj ma sens,ja chętnie przeczytam o waszych i " naszych" zmaganiach!! buziaki pozdrawiam gorąco
    Ps.czytam Twoje wpisy ale zawsze zapominam skomentowac:(

    OdpowiedzUsuń