2016/04/15

HISTORIA PEWNEGO SKLEPU


Second hand. Historia pewnego sklepu. Second hand w sieci. Mishmash



SECOND HAND |
JAK NA DŁONI |

Moje Drogie! (i moi Drodzy - choć Panów u siebie jeszcze nie widziałam, żałośnie napiszę, że nawet D. tu nie zagląda), 

z racji tego, że jestem po dwóch kieliszkach wina (wytrawnego, białego), a każdy kto mnie choć odrobinę zna wie, że po 1 kieliszku jestem zrelaksowana jak po dobrym masażu (więc wyobraźcie sobie mnie po 2;), chciałam Wam dziś napisać o historii pewnego sklepu... w sieci i nie tylko. 

Są takie osoby, które za żadne skarby tam nie wejdą. Nie wejdą i już. Więc jeszcze gorzej wyglądają stojąc tam przed, niż w środku. A mowa o second handach, potocznie zwanych lumpeksami, ciuchlandami itp. Mnie w czasie studiów od czasu do czasu zabierała tam moja koleżanka Ewa (pozdrawiam, wiem, że tu bywasz:), pokazywała jak szukać, zawsze sobie coś znalazła. Zaś dzięki Agacie - która prowadziła swój własny second hand, zobaczyłam ile to jest pracy! Kupowanie ubrań, pranie, wykładanie na wieszaki, ściąganie, sprzedawanie, odsprzedawanie hurtowe it. Błędne koło, mówię Wam. A podczas jednej kawy ile się człowiek historii nasłuchał o negocjowaniu stawki 8 zł za dżinsy. Agata - podziwiam:)

SECOND HAND W SIECI


Należę do tych osób, które potrafią kupić i w Monnari, Mango i w Zarze, w Ryłko i w second hand. Ważne, co się kupuje. Idea slow life również o tym mówi - kupuj dobre produkty, abyś szybko ich nie wyrzucała. A jak wyrzucasz -  to oddaj innym lub zrecyklinguj. Więc nie kupuj byle czego, kupuj ubrania zrobione z dobrych materiałów: wełny, lnu... i to zarówno w sklepach markowych, jak i w second handach.

Przy dzieciach jest to tym bardziej zasadne - dzieci szybko rosną, nie zawsze dostajesz ubranka po rodzinie lub koleżankach, a też nie ukrywajmy - mamy mają pokusę, aby coś KUPIĆ, zwyczajnie kupić. I ja to rozumiem. Choć rozumiem też te mamy, które lubią mieć nowe - nieużywane ubranka. Kwestia gustu i... trafienia na odpowiednie rzeczy:)

Oto fajny second hand dla mam - z ubrankami dla dzieci - w sieci. Dobre marki, fajne ubranka, sekcja dla dorosłych również. Polecam zajrzeć do MISHMASH.

Second hand. Historia pewnego sklepu. Second hand w sieci. Mishmash

Jak same widzicie, nie jest mi straszne zajrzenie do tego typu sklepów. Was również zachęcam, jeśli nie w Polsce to zagranicą. Dodam tylko, że za granicą w takich miejscach można wyszukać torebki światowych marek, płaszcze itp. Musicie znaleźć tylko odpowiednie miejsce, second hand - second handowi nierówny...

Z pozdrowieniami, 

Jo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz